Rynek kredytów jest taki jaki jest i jak na razie nie widać jakiś szczególnych symptomów przyszłych zmian. Banki nadal oszczędnie dzielą kredytami i to kredytami wszystkimi, poczynając od zwykłych gotówkowych, na hipotecznych i dewizowych kończąc. Zatrzymajmy się przez chwilę przy tych ostatnich. Dlaczego? Ponieważ ostatnio było bardzo głośno o manipulowaniu przez banki kursami walut. Najbardziej odczuli to kredytobiorcy, którzy spłacali swoje kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich. Zacznijmy jednak od wyjaśnienia terminu – kredyt dewizowy. Jak sama nazwa wskazuje kredyt dewizowy jest kredytem udzielanym przez banki w walutach obcych. Kredytów dewizowych mogą udzielać polskie banki, które posiadają specjalne zezwolenia dewizowe, a także przez banki zagraniczne oraz inne zagraniczne instytucje finansowe. Trzeba przyznać, że klienci często sięgają po kredyty dewizowe, ponieważ ich atrakcyjność polega na relatywnie niższych stopach oprocentowania. Co więcej kredyt dewizowy można spłacać i w dewizach i złotówkach, ale według kursu obowiązującego w dniu spłaty rat i odsetek. Oznacza to, że to klient ponosi ryzyko różnic kursowych.
- Niestety banki to wykorzystały – twierdzi jeden z kredytobiorców – kursy walut tak są zróżnicowane w poszczególnych bankach, że naprawdę trudno za nimi nadążyć, a klienci muszą płacić. Dlatego jak pamiętamy w lipcu, Komisja Nadzoru Finansowego wprowadziła przepis, który pozwolił kredytobiorcom posiadających kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich, uniknąć wysokich kursów sprzedaży walut stosowanych przez banki. Na przykład był okres kiedy dom bank w tych widełkach przodował różnicą aż 39 groszy. Czy zatem trudno dziwić się takiej decyzji komisji? Wracając do wprowadzonego przepisu, to pozwalał on kredytobiorcom spłacać swoje kredyty hipoteczne kupionymi w kantorach frankami. Kredytobiorca, który zdecydował się na taką operację musiał się tylko udać do banku i podpisać odpowiedni aneks do umowy. Banki oczywiście nie odpuściły takiej okazji i kazały sobie za takich aneks solidnie zapłacić.
- W pewnym okresie znacznie zaostrzyła się sytuacja dotycząca kredytów dewizowych, szczególnie udzielanych we frankach szwajcarskich. Nadmierny wzrost udzielanych kredytów dewizowych zaczął nawet zagrażać całemu systemowi bankowemu w Polsce. Dlatego banki zaprzestały udzielania kredytów hipotecznych w walutach, znacznie też zaostrzyły kryteria przyznawania kredytów hipotecznych w złotówkach. Dlatego banki wydając decyzje kredytowe biorą również pod uwagę nie tylko zdolności kredytowe klienta w dniu starania się o kredyt, ale i różnorodne warunki społeczno-ekonomiczne, które mogą wpłynąć na spadek jego przyszłej zdolności kredytowej – podkreślił pracownik jednego z polskich banków.


Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.