Jeszcze kilkanaście, czy nawet kilka lat temu, banki specjalnie nie robiły problemu swoim klientom w przyznawaniu kredytów gotówkowych. Jeżeli tylko klient miał jakiekolwiek zabezpieczenie i stały dochód, mógł pisać wniosek o kredyt i najczęściej go otrzymywał. Później przyszedł czas na kredyty hipoteczne oraz na kredyty na dowód osobisty. Na dowód, czyli bez zaświadczeń, poręczycieli oraz sprawdzania w biurze informacji kredytowych. Kryzys sprawił, że rynek kredytowy załamał się, mało tego coraz więcej było spraw spornych, bowiem banki na swój sposób interpretowało sobie przepisy. Na przykład jednostronnie zmieniało aneksami zapisu umów, a klienta stawiał przed faktem dokonanym. Klienci najczęściej dostosowywali się do decyzji banków wychodząc z błędnego założenia, że banki stoją ponad prawem. Tylko nieliczni buntowali się i oddawali sprawy do sądu.
Bankowy Arbitraż Konsumencki powstał przy Związku Banków Polskich, ponieważ coraz więcej było takich spornych spraw, również media nadawały im coraz więcej rozgłosu. Jakie spory może rozstrzygać arbiter bankowy i z jakimi sprawami można do arbitrażu się zgłaszać? Otóż z każdą sporną sprawą dotyczącą roszczeń pieniężnych, jeżeli jesteśmy przekonani o winie banku i jeżeli spór dotyczy kwoty nie większej niż 8 tysięcy złotych.
- Namawiamy, aby klienci banków zwracali się do nas a nie do sądu, ponieważ arbiter bankowy działa o wiele szybciej niż sąd. Każda sprawa będąca w arbitrażu bankowym kończy się orzeczeniem, a bank w razie przegranej z klientem nie ma  możliwości odwołania się od tej decyzji. W sądzie jak wiadomo sprawy toczą się latami, są instytucje odwoławcze i nigdy nie wiadomo jak się to wszystko skończy. Poza tym koszty. Wiadomo jak wysokie są koszty sądowe. Do arbitra bankowego składamy wniosek, nawet napisany odręcznie, w którym wskazujemy bank, wartość przedmiotu sporu, krótkie uzasadnienie, dołączyć też należy dokument postępowania reklamacyjnego, bądź złożyć oświadczenie, że bank nie odpowiedział w terminie 30 dni od złożenia takiej reklamacji, wpłacamy 50 złotych i to cała procedura – twierdzi arbiter bankowy.
Najczęściej do arbitra bankowego klienci banków zgłaszają takie sprawy jak: zamierzenia podniesienia marż / takie właśnie były decyzje banków przy aneksach do kredytów hipotecznych/, ociąganie się banków przy wypłacaniu kolejnych transz kredytowych /podczas budowania domów, również w ramach kredytów hipotecznych/, a także problemy związane z utratą pracy, lub innych zdarzeń losowych i związanych z tym trudnościami ze spłatą kredytów. Banki po prostu nie szły na rękę swoim klientom, tylko stosowały swoją politykę nie zawsze zgodną z interesami kredytobiorców.