Bank skredytuje wszystko, kupno mieszkania, zakup ciągnika, wyjazd na Kretę i kupno samochodu również. Wystarczy tylko zgłosić się do banku wypełnić wniosek i brać kasę. Przynajmniej tak było do czasu przed kryzysem. Teraz też banki nawołują do brania kredytów, ale są już bardziej ostrożnie w szafowaniu bankowymi pieniędzmi. Trudno bowiem wytłumaczyć, dlaczego jedna osoba mogła pożyczyć w bankach ponad 70 milionów złotych… Czy banki były aż tak nierozważne w swych decyzjach, że nie sprawdzały ile klient już pożyczył? A co powiedzieć o ponad 70 tysiącach polskich sześćdziesięciolatków, którzy są zadłużeni w polskich bankach na kwotę ponad 70  miliardów złotych? Najczęściej mają na swoim koncie po kilkanaście kredytów. Wprawdzie owszem spłacają je regularnie, ale z kolejnych kredytów, które banki im udzielają. Może więc obecnego kryzysy finansowego należy upatrywać w rozdawnictwie bankowym, a nie w ogólnoświatowej sytuacji gospodarczej? Tak czy inaczej okres eldorada kredytowego chyba już minął bezpowrotnie. Mimo to po kredyt nadal można sięgać i to nie tylko w bankach. Powstało bowiem wiele firm finansowych, które chętnie pożyczają pieniądze. Inna sprawa, że na lichwiarski procent. Najczęściej i najłatwiej można otrzymać zwykły kredyt konsumpcyjny. Oczywiście jak głoszą reklamy, bez zaświadczeń i poręczycieli. Ale to tylko reklama. Nawet wszelkiej maści firmy pożyczające na procent pieniądze nie zajmują się rozdawnictwem swoich pieniędzy i najpierw dokładnie prześwietlą kieszenie swoich klientów. Później oczywiście zajmą się ich drenażem. Jak już powiedzieliśmy, najczęściej reklamowane są kredyty konsumpcyjne, a ostatnio również konsolidacyjne. Na przykład CitiFinancial, który głośno reklamuje swoją usługę, czyli kredyt konsolidacyjny. Ale nie tylko, również kredyty samochodowe są ostatnio coraz bardziej reklamowane. Auto na kredyt? Dlaczego nie! Wystarczy tylko pójść do banku i wypełnić wniosek i samochód jest twój. „Jeżeli nie masz pieniędzy na zakup samochodu przyjdź do naszego banku” – głosi hasło jednego z banków oferujących pieniądze na zakup auta. „Bank nasz pomoże ci w pozyskaniu własnych czterech kółek” – nawołuje inny bank. Kredyty samochodowe nadal są najlepszym źródłem na pozyskanie pieniędzy w celu zakupu własnego samochodu. Inna sprawa, że taki klient, nawet skoro otrzyma pieniądze z banku i stanie się właścicielem upragnionych czterech kółek, praktycznie auto nie jest jego tylko banku. Dlaczego? Ponieważ samochód jest zastawem kredytu jaki klient zaciągnął w banku. No ale o tym kredytobiorca nie myśli. Ważne jest, że ma swój samochód, raty jakoś się spłaci.
- Bo tak najczęściej jest – twierdzi jeden z kredytobiorców kredytu samochodowego. – Nie posiłkując się kredytem samochodowym nigdy nie miałbym własnego samochodu. Tak było przy zakupie kolejnych moich aut. Z początku były to samochody używane, później, już przy zakupie nowego, również wziąłem kredyt z banku. Przez kilka lat go spłacałem, ale nadal nie było to moje auto. Dlatego wziąłem kredyt konsolidacyjny, spłaciłem kredyt samochodowy i teraz mogą robić ze swoim autem co tylko mi się podoba.
  ryszard